Satanic Panic

Satanic Panic

Satanic Panic było moralną paniką, która wydarzyła się w latach osiemdziesiątych XX wieku. Charakteryzowała się wielkim strachem przed satanizmem i satanistami, którzy mieli jakoby tworzyć wielopokoleniowe organizacje dokonujące brutalnych i obrzydliwych mordów rytualnych, tortur oraz aktów przemocy fizycznej i seksualnej wobec dzieci. To wokół tego ostatniego skupiła się najważniejsza część tego zjawiska. Ogromna liczba przypadków zgłaszania tak zwanego satanic ritual abuse, czyli przemocy na tle satanistycznym, zdawałaby się jednoznacznie wskazywać na istnienie jakiegoś ukrytego przed opinią publiczną kultu, którego członkowie na co dzień byli zwyczajnymi ludźmi – rodzicami, szeryfami czy opiekunami dzieci w przedszkolach. Na podstawie związanych z Satanic Panic zarzutów wydano kilka książek, w tym najbardziej znaną, od której publikacji można niejako liczyć początek tego zjawiska, czyli „Michelle Remembers”. Wielu terapeutów zaczęło odkrywać, że ich pacjenci wydobywają wcześniej wyparte ze swoich świadomych umysłów wspomnienia o niemal niewyobrażalnej przemocy, a wielu ludzi trafiło przed sąd, by odpowiedzieć za okrutne czyny, których mieli się dopuścić.

Jednak z czasem zaczęło się okazywać, że to, co wydawało się wielką wojną przeciwko satanistycznym sektom i ich praktykom, było jedynie paniką niepotwierdzoną żadnymi dowodami. Żadne z przeprowadzonych śledztw nie znalazło poszlak potwierdzających prawdziwość historii opisywanych przez tak zwanych survivorów – osoby, które zgłaszały, że były ofiarami satanic ritual abuse. Nie znaleziono ciał ludzi, którzy mieli być składani w ofierze, ani pieców, w których ich ciała miałyby być później spalane. Nie znaleziono miejsc po rytuałach, a nikt nie zgłaszał dziwnych ceremonii na pobliskich cmentarzach, które miały mieć jakoby miejsce. Zeznania niektórych survivorów były wydobywane często w wyniku procesu hipnozy, nie dającego pewnych wyników, a na dodatek zmieniały się wraz z pojawianiem się kolejnych informacji. Dorośli survivorzy podawali szczegóły bardziej skomplikowanych i misternych tortur niż te, o których zeznawały dzieci, choć obie grupy miały przecież mówić o rytuałach praktykowanych przez te same organizacje i wyznawców tej samej wiary. Oprócz tego wykazano, że podczas przesłuchiwania dzieci przesłuchujący stosowali nacisk oraz długie i męczące przesłuchania, nawet wobec bardzo małych dzieci. Często również dawali do zrozumienia, jakich odpowiedzi oczekują, i zachęcali do fantazjowania. W ten sposób nie tylko rozpowszechniły się nieprawdziwe historie i teorie spiskowe, ale również dochodziło do przypadków niesłusznego skazania i pokrzywdzenia niewinnych ludzi.

Takim przypadkiem była między innymi sprawa The McMartin Preschool, w której oskarżeni, choć ostatecznie uniewinnieni, pozostali z ogromną plamą na swoim wizerunku i karierze, a główny oskarżony spędził pięć lat w więzieniu. Inną, znaną sytuacją, jest historia The West Memphis Three – trójki nastolatków oskarżonych o morderstwo trojga dzieci – Steve’a Edward Brancha, Christophera Byersa i Michaela Moore’a. Trójka nastolatków, Damien Echols, Jason Baldwin i Jessie Misskelley Jr. zostali skazani pomimo braku dowodów, pomimo wielu błędów w śledztwie, pomimo istnienia innych podejrzanych oraz pomimo dowodów wskazujących na ich niewinność. Spędzili siedemnaście lat w więzieniu i wyszli na wolność dopiero w 2011 roku, w wyniku długiej batalii sądowej oraz pojawienia się nowych dowodów przemawiających na ich korzyść.

Do dzisiaj Satanic Panic ma pewne konsekwencje. Wiele teorii spiskowych powstających współcześnie stanowi kontynuację tych istniejących w tamtym okresie. Są to teorie uznające osoby sprawujące władzę lub znane postacie za satanistów bądź ludzi praktykujących ofiary satanistyczne, albo takich, którzy sprzedali Szatanowi swoją duszę. Część z nich faktycznie popełniła straszliwe zbrodnie, na które mamy dowody. Nie mamy jednak dowodów na ich domniemany satanizm, który zazwyczaj jest wynikiem efektu potwierdzenia.

Temat Satanic Panic jest trudny, należy bowiem oddzielić faktycznie dziejącą się dzieciom krzywdę, na którą trzeba natychmiast reagować, od efektów paniki, błędów w przesłuchaniach, wpływu pseudonaukowych teorii (takich jak teoria o wspomnieniach wydobywanych w trakcie terapii), siły sugestii czy po prostu złej woli. Oddzielenie tych dwóch rzeczy od siebie jest bardzo ważne.

Zwłaszcza że nawet dzisiaj, kiedy słyszymy o krzywdzeniu dzieci w otoczeniu satanistycznym, nie można machnąć na to ręką i zrzucić wszystkiego na Satanic Panic. Pojawiły się bowiem przypadki czynów pedofilskich celowo dokonywanych w otoczce satanistycznej, czego celem było uniewiarygodnienie zeznań dziecka.

Autor tekstu: Filip Podsiadło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

16 − 9 =